Dzisiaj jest 14.05.2021 11:54

Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 11  Następna
Autor Wiadomość
Post: 20.05.2013 08:18 
Offline
Ogrodnik stażysta
Ogrodnik stażysta

Rejestracja: 04.05.2013 12:09
Posty: 18
Pochwały: 0
Witam,

W zeszłym roku dostałam dwie gloksynie. Po przekwitnięciu jeszcze przez jakiś czas delikatnie je podlewałam. Na zimę trafiły w chłodne miejsce. Przeczytałam, że wiosną trzeba bulwy oczyścić i przesadzić do nowej ziemi. Tak zrobiłam. Mamy drugą połowę maja, a w doniczkach cisza - ani śladu życia :cry:
O co chodzi z tymi gloksyniami? :help:

Pozdrawiam

_________________
Pozdrawiam,
Ania


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Gloksynia
Post: 20.05.2013 21:18 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24.03.2010 15:41
Posty: 32069
Lokalizacja: Wrocław
Pochwały: 60
Lato, kiedy posadziłaś gloksynie do świeżej ziemi?

_________________
Pozdrawiam
elka
:bye:



Wrocławska przyroda
moje kolczaste cz. 3.
trochę egzotyki cz.III
w moim ogródeczku - cz. VI
kwiatuszki elki III




Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Gloksynia
Post: 21.05.2013 07:14 
Offline
Ogrodnik stażysta
Ogrodnik stażysta

Rejestracja: 04.05.2013 12:09
Posty: 18
Pochwały: 0
Doniczki stały w chłodzie do przełomu lutego i marca. Wtedy przyniosłam je do domu i przesadziłam. Od tamtej pory stoją w domu, na parapecie.
Nie wiem czy mam je trochę podlewać czy nie, skoro życia w nich za grosz :-(
Trochę mi ich szkoda, bo ogrodnik ze mnie żaden, więc muszę polegać na cudzym doświadczeniu i eksperymentować, a w różnych źródłach różnie piszą - podlej! nie podlewaj! przynieś! wynieś! ehhh...

_________________
Pozdrawiam,
Ania


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Gloksynia
Post: 21.05.2013 14:57 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24.03.2010 15:41
Posty: 32069
Lokalizacja: Wrocław
Pochwały: 60
Ja bym już dawno zajrzała do nich :rotfl2: .
Piszesz, że stały w chłodzie - może miały zbyt zimno i bulwy zginęły? Po takim czasie, w temperaturze pokojowej już powinny wykiełkować.
Wyjmij delikatnie z doniczki, obejrzyj w jakim stanie są bulwy (ew. zrób foto).

_________________
Pozdrawiam
elka
:bye:



Wrocławska przyroda
moje kolczaste cz. 3.
trochę egzotyki cz.III
w moim ogródeczku - cz. VI
kwiatuszki elki III




Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Gloksynia
Post: 21.05.2013 16:17 
Offline
Mistrz ogrodniczy
Mistrz ogrodniczy
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29.12.2011 18:15
Posty: 10852
Lokalizacja: Szczecin
Pochwały: 37
lato ja też bym już pogrzebała delikatnie w doniczkach - raz kozie :rotfl2: ... przynajmniej będziesz wiedziała czy są żywe - powodzenia!

_________________
Maja



Dziwadełka Majki - III
Miniaturki czyli Majkowe bonsai
Blog Dziwadełka Majki
Mój kawałek świata część II



Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Gloksynia
Post: 21.05.2013 16:25 
Offline
Mistrz ogrodniczy
Mistrz ogrodniczy
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28.11.2011 11:22
Posty: 5065
Lokalizacja: Pabianice
Pochwały: 5
Ja też bym zajrzał, do tej pory powinny być już na wierzchu :-| . Moje idą bardzo opornie :mrgreen:

_________________
Pozdrawiam Bogdan


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Gloksynia
Post: 21.05.2013 17:18 
Offline
Ogrodnik stażysta
Ogrodnik stażysta

Rejestracja: 04.05.2013 12:09
Posty: 18
Pochwały: 0
No i zajrzałam... drżącą ręką... Hmmm... Jedną z żalem pożegnałam :wallbash: , druga wygląda w miarę, więc dam jej szansę, ale większych nadziei nie mam, bo (jak piszą bardziej doświadczeni) to już za długo.
Będę się pocieszać wśród begonii, które dla odmiany pięknie mi ruszyły jak tylko poczuły wiosnę... i pelargonii... i aksamitek... i nasturcji... :(
Czy mogę prosić o jakieś rady jak przezimować gloksynię, żeby przeżyła (bo na pewno sprowadzę do domu nową)?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Gloksynia
Post: 21.05.2013 20:40 
Offline
Super ogrodnik
Super ogrodnik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29.03.2012 20:54
Posty: 1948
Pochwały: 9
Moje wieloletnie gloksynie, które uwielbiam i co roku piękniej kwitną pomimo zaniedbań z mojej strony są dowodem, że warto mieć te rośliny. Tak jak w przypadku begonii, im starsza i większa jest bulwa rośliny, tym więcej mamy kwiatów. Moje gloksynie kwitną dwa razy w roku. Ostatnio kupiłam jeszcze dwie bulwy ciekawych okazów. Zachęcam Cię więc jak najbardziej do uprawy gloksynii, nie sprawiają one problemów. :flower3: Odpowiednie warunki przezimowania bulw są istotne dla życia rośliny. Wielu z moich znajomych zniechęciło się do gloksynii właśnie z powodu niepowodzenia w utrzymaniu bulw w okresie zimowym. Bulwy wysychały całkowicie lub gniły. Moje rady dotyczące gloksynii potraktuj jako schemat, od którego mogą być nawet znaczne odstępstwa. Np. w ubiegłym roku moje gloksynie kwitły jeszcze w listopadzie, gdy teoretycznie powinny już przechodzić w stan spoczynku. Natomiast co do zimowania, trochę z konieczności a trochę z intuicji stosuję od wielu lat ten sam schemat. Gloksynie stoją na parapecie nad grzejnikiem, który jest włączany okresowo. W okresie zimy minimalnie je podlewam co 3- 4 tygodnie. Corocznie w lutym przypominają mi o konieczności przesadzenia do nowej ziemi wypuszczając nowe pędy liściowe. :flower2:
Wydaje mi się, że Twoim błędem była zbyt niska temperatura zimowania gloksynii. Nie zniechęcaj się do uprawy, bo warto.

_________________
Pozdrawiam
Mira
Ogrod na balkonie: sezon 2015 i nastepne
Ogrod na balkonie 2014
Moj zielony kacik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Gloksynia
Post: 22.05.2013 06:37 
Offline
Ogrodnik stażysta
Ogrodnik stażysta

Rejestracja: 04.05.2013 12:09
Posty: 18
Pochwały: 0
Bardzo mi żal, że nie udało mi się w tym roku, ale ta porażka tym bardziej zachęca mnie do tego, żeby jednak nauczyć się gloksyń - są piękne i chciałabym je mieć. Temperatura, w której zimowały to około 18st i trzeba było zaczekać z podlewaniem aż puszczą pędy. No i ja nie podlewałam ich wcale kiedy zimowały :oops:
I jak one, biedne, miały przeżyć i mieć się dobrze, kiedy je tak źle potraktowałam...
Bardzo dziękuję za rady - zastosuję na następnych gloksyniach :flower4:

_________________
Pozdrawiam,
Ania


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Gloksynia
Post: 22.05.2013 16:08 
Offline
Mistrz ogrodniczy
Mistrz ogrodniczy
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29.12.2011 18:15
Posty: 10852
Lokalizacja: Szczecin
Pochwały: 37
Nie martw się, każdy z nas popełnia błędy, ale piszemy tu na forum o naszych porażkach, dostajemy rady od bardziej doświadczonych i ciągle się uczymy - powodzenia! :heart:

_________________
Maja



Dziwadełka Majki - III
Miniaturki czyli Majkowe bonsai
Blog Dziwadełka Majki
Mój kawałek świata część II



Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 11  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Zdjęcia kwiatów | Powered by phpBB ® Forum Software © phpBB Group

Jaka to roślina


Bezpłatny biuletyn o kwiatach

Co to jest newsletter ?

Kontakt z redakcją serwisu

Copyright ® 2005-2012 SwiatKwiatow.pl