Forum Ogrodnicze Świat Kwiatów
https://forum.swiatkwiatow.pl/

Adenium moje początki i inne rośliny
https://forum.swiatkwiatow.pl/adenium-moje-poczatki-i-inne-rosliny-t11091-160.html
Strona 17 z 21

Autor:  elka [ 09.12.2019 08:11 ]
Tytuł:  Re: Adenium moje początki i inne rośliny

babolek pisze:
Może ktoś z Was już wykonał takie otwory prostym sposobem bez kupowania specjalnych wierteł ani biegania do fachowców?

Dawno temu poprosiłam sąsiada by mi wywiercił otwór w starym kamiennym garnku (takim do kapusty). Zrobił to ręcznie, skrobiąc wiertłem... :rotfl2:
Bał się, że garnek pęknie więc nie użył wiertarki. Wiertło chyba było do metalu.

Autor:  babolek [ 09.12.2019 09:00 ]
Tytuł:  Re: Adenium moje początki i inne rośliny

Elu dziękuję :heart:
No właśnie tak myślałam że zwykłym wiertłem bo zwykłym wywierci się i w drewnie i w metalu.
No masz rację, ja próbowałam wiertarką ale kurcze też się bałam że pęknie i nie miał kto przytrzymać a twarde to jak diabli.
Widać ślad po próbie wiercenia.
Ale roboty kurcze tyle dziurek wydrapać ręcznie :rotfl2:
Jak zacznę dzisiaj to może do lata skończę :rotfl:

Ale Ty mi w głowie rozjaśniłaś :hug4:
Mam garnek gliniany do kiszenia kapuchy.
Kapuchy nie kiszę więc wykorzystam go.
Będę rozsadzać zamiokulasa bo za ciasno ma.
Jest już wysoki na 102 cm.
Kiedyś sąsiadka remontowała mieszkanie i wystawiła zamiokulasa na klatkę.
Oooo kurcze jaki on był wysoki, trochę ponad 2 m.
Takiego chciałabym mieć i tylko 3 badyle w pojemniku.

Dziękuję za podpowiedź. Co 2 głowy to nie jedna tylko jak pomyślę ile to drapania to ojojoj :wallbash:
I teraz tak mi wpadło do głowy że po przejściu na wylot przydałby się okrągły pilnik a takowego nie posiadam i nie ma od kogo pożyczyć:-(

No a w krysztale to już diabli wiedzą.
Rozpadnie się na drobiazgi.
Może by spróbować też ręcznie wiertłem do szkła.

Ręce bolą, chore nadgarstki, strach myśleć ile to roboty :sorry:

Załączniki:
Komentarz: Mój zamiokulas kupiony kiedyś w Biedrze w promocji jako ostatni najbrzydszy i wynędzniały, malutki za jakieś 3,50.
20191209_091520-480x480.jpg
20191209_091520-480x480.jpg [ 101.66 KiB | Przeglądany 126 razy ]
Komentarz: 4 rodziny i trzeba rozsadzić inaczej nie mam szans uzyskać tak ze 2,5m :-)
20191209_091505-480x480.jpg
20191209_091505-480x480.jpg [ 83.83 KiB | Przeglądany 126 razy ]
Komentarz: W tym roku tak zakwitł.
20190217_103625-309x412.jpg
20190217_103625-309x412.jpg [ 47.99 KiB | Przeglądany 126 razy ]

Autor:  karlor [ 09.12.2019 12:14 ]
Tytuł:  Re: Adenium moje początki i inne rośliny

We wszystkich pojemnikach ceramicznych czy garnkach glinianych bez problemu możesz wywiercić otwór wiertłem z końcówką widiową, oczywiście zamocowanym w wiertarce. Nie za szybkie obroty i jedziesz. Przedmiot najlepiej postawić dnem do góry na styropianie. Pojemnik, w którym chcesz posadzić rośliny wg mnie niezbyt sie nadaje do tego. Ja w podobnym pojemniku sadziłem, ale wcześniej szlifierką z tarczą diamentową zeszlifowałem emaliowaną powłokę.
Z kryształem nie ryzykowałbym, podejdź do szklarza.

Autor:  babolek [ 09.12.2019 23:38 ]
Tytuł:  Re: Adenium moje początki i inne rośliny

No i dobra, dziękuję bo jeszcze w garach i miskach nie wierciłam ale w patelniach owszem:-)
Podrapałam dzisiaj trochę wiertełkiem ale to mordercza i syzyfowa praca.
Tak że Bogdanie wg. Twojej porady wiertło widio i zmniejszę obroty w wiertarce.
Poza tym zobaczę jak to będzie "szło" bo jeśli byle jak to tak dużo otworów ile zaznaczyłam nie wywiercę.
Dziękuję :flower3:

Autor:  eDorka [ 10.12.2019 08:19 ]
Tytuł:  Re: Adenium moje początki i inne rośliny

Ależ tu się dzieje ostatnio :shock:
Sporo roślin masz i cuda kolejne obiecujesz. Oby było to, co zamówiłaś, trzymam kciuki :thumbsup:

Zamiokulkas piękny Ci wyrósł, nie szkoda dzielić? Nie lepiej dać mu większą doniczkę?
Kwitnące adenium śliczny ma kolorek. Czy ucinając gałązkę starasz się ją ukorzenić?

Autor:  babolek [ 10.12.2019 08:21 ]
Tytuł:  Re: Adenium moje początki i inne rośliny

Dzień Dobry :flower3:

Mam kolumneę której odnóżki dostałam w maju.
Stoi cały czas w tym samym miejscu, na parapecie i teraz zaczęła się brzydko zmieniać.
Jakieś wypłosze wypuszcza :-(
2 już obcięłam ale przykro mi ją tak przycinać bo to młoda roślina jeszcze.
Trzeba będzie to trzeba, co zrobić :sorry:

Dodam że koleżanka od której dostałam już dawno zmieniła swojej miejsce z parapetu na przeciwległą stronę. Ma daleko do okna a ma bardzo ładne grube łodyżki a liście ładne, twarde.

Załączniki:
Komentarz: Posadzona w maju tego roku.
20190521_140127-480x480.jpg
20190521_140127-480x480.jpg [ 80.49 KiB | Przeglądany 79 razy ]
Komentarz: Widok dzisiejszy
20191210_075952-480x480.jpg
20191210_075952-480x480.jpg [ 86.68 KiB | Przeglądany 79 razy ]
Komentarz: Takie brzydkie wypłosze:-( jakby do światła ciągnęły a przecież mają światło. Ostatnio obróciłam ją.
20191210_080010-480x480.jpg
20191210_080010-480x480.jpg [ 77.16 KiB | Przeglądany 79 razy ]

Autor:  eDorka [ 10.12.2019 08:31 ]
Tytuł:  Re: Adenium moje początki i inne rośliny

Pora roku taka, że większości roślin mało światła. Dlatego większość potrzebuje odpoczynku. Albo doświetlania.
Mnie ostatnio tak się wyciągnęły trzykrotki. Część obcięłam drastycznie, a część zostawiłam, bo kwitły. Wiosną trafią do spa :sun:

Autor:  babolek [ 10.12.2019 08:33 ]
Tytuł:  Re: Adenium moje początki i inne rośliny

Moja hibiskusowa szklarenka od Danusi :flower3:
Oj ja nie wiem czy ja je ukorzenię.
Listki przycięłam, nawodniłam, okryłam i nie zaglądam od tygodnia.
Macam palcem czy w miarę wilgotno w doniczkach ale postanowiłam 2 tygodnie nie macać :rotfl2: tylko od czasu do czasu trochę wody na tackę nalać.
No kto wie, kto to wie... jeśli spotka mnie niespodzianka to będzie miło.

Dziękuję Danusia :thankyou:

Załączniki:
20191204_155845-480x480.jpg
20191204_155845-480x480.jpg [ 67.36 KiB | Przeglądany 74 razy ]
20191204_155849-480x480.jpg
20191204_155849-480x480.jpg [ 55.41 KiB | Przeglądany 74 razy ]

Autor:  babolek [ 10.12.2019 08:39 ]
Tytuł:  Re: Adenium moje początki i inne rośliny

eDorka pisze:
Pora roku taka, że większości rośliń mało światła. Dlatego większość potrzebuje odpoczynku. Albo doświetlania.
Mnie ostatnio tak się wyciągnęły trzykrotki. Część obcięłam drastycznie, a część zostawiłam,bo kwitły.wiosną trafią do spa :sun:


Dzięki Dorka :flower3:
Tylko nie potrafię zrozumieć dlaczego u koleżanki taka zwarta a u mnie wyciągnięta.
Kochana u mnie zimą jest bardzo sucho i muszę podlewać.
Boję się ją przesuszyć.
Hmmm może trzeba by oszczędniej? Tak tylko żeby pustynia w doniczce się nie zrobiła?

A i oczywiście że przytnę tylko może poczekam jeszcze.
Coś muszę zmienić.
Miałam różne kwiaty których teraz nie mam ale z kolumneą mam 1 raz do czynienia.

Autor:  babolek [ 10.12.2019 10:51 ]
Tytuł:  Re: Adenium moje początki i inne rośliny

eDorka pisze:
Ależ tu się dzieje ostatnio :shock:
Sporo roślin masz i cuda kolejne obiecujesz. Oby było to, co zamówiłaś, trzymam kciuki :thumbsup:

Zamiokulkas piękny Ci wyrósł, nie szkoda dzielić? Nie lepiej dać mu większą doniczkę?
Kwitnące adenium śliczny ma kolorek. Czy ucinając gałązkę starasz się ją ukorzenić?


Dorotko gdybym tylko miała tyle miejsca to może bym zamiokulasa zostawiła tak. Musiałaby to być szeeeeeeroka donica.
Tam są 4 rodziny i jak jeszcze z tych czterech rodzin zaczną wychodzić młode to w końcu przydałby się basen na las zamiokulasowy :rotfl2:

Rozdzielę i jedną rodzinkę sobie zostawię.
Szkoda mi go bo nie mam kogo resztą obdarować. Albo mają albo nie mają miejsca.
Chyba że pozostałe rodziny postawię na podłodze.

Dorotko jak przycinałam adenium to były gówniarkami. Potem przycięłam bo jakieś chudasy puściły a z tego by sadzonki nie było.

Kwitły mi tylko dwa i takie same kwiaty.
Ty masz kwiatki czerwone więc inne niż moje.
To może kiedyś na jakieś zrazy się umówimy chociaż to chyba za mały kontrast.
Już dawno albo zalałam albo wiatr wywial kartki z opisami kolorów.
Dam im teraz rosnąć jak chcą to może w przyszłym roku zakwitną.

Ja chyba czerwonego nie mam więc zamiana możliwa to sobie zaszczepimy jeśli będziesz chciała.
Tego wysokiego nie utnę a niech rośnie do sufitu ale tego drugiego który tak samo kwitnie czemu nie:-) niech troszkę zgrubieje badylek to ciachnę.
Dorotko ja uciachanego nie będę ukorzeniała. Mam ich 15 i wystarczy.
Chociaż wygrzebałam koperty sprzed 6 lat czy 7... w których przyszły nasiona z Tajlandii i znam siebie :rotfl: jak już z nostalgią spojrzałam na koperty i pomyślałam, to zapewne kupię od tych samych sprzedawców nasiona.

Będzie ich dużo bo wiadomo 10szt. się nie opłaca. Podzielę się nasionami, trochę ja posieję. Ze 4 czy 5 sobie jakichś bobasków zostawię a reszta pójdzie do ludzi.
Ludzi forumowiczów bo z moich znajomych nikt nie potrafi zająć się adenium a moja siostra to kij od szczotki nawet wykończy :wallbash:

Szkoda że ja tu wcześniej nie wstąpiłam bo miałam jeden ładny uciachany kawałek. Leżał, leżał, leżał aż wysechł na wiór.

Dorotko jak ciachnę to masz zarezerwowany.
Nawet jak znowu zniknę na trochę i za jakiś czas ponownie się pojawię.
Mam doooobrą pamięć :hug4:

Jak dojrzeję do kupna nasion też dam znać.
Na razie nie zamówię ze względu na szaleństwo świąteczne i będę się denerwować że długo "idą".

Już się wiercę i kręce bo te nasiona śmierdziuchów jeszcze w samolocie siedzą a ja się nie mogę doczekać.

Strona 17 z 21 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/